Można tu przytoczyć dwa przykłady

Pierwszy z nich dotyczy tzw. „Grupy Dużego Józka”. W grupie tej panowała negatywna ocena kradzieży i napastowania kobiet. „My jak dorwiemy złodzieja mówili chłopcy „od Józka” to mu zęby wybijamy”. A chcąc „wypróbować piąchy” chodzili tam, gdzie mężczyźni zaczepiali kobiety i stawali w ich obronie, nie żałując pięści. Równocześnie jednak realizowali tzw. „walkę z alkoholizmem”. Chodziło o wyjmowanie portfeli z kieszeni alkoholików usypiających na trawnikach, ławkach, pod płotami itp. Nie nazywali tych poczynań kradzieżą. „To jest tak tłumaczył jeden z nich, zwany w swojej paczce „Pszczółką” jakby znaleźć jakąś rzecz niczyją. Jeżeli pijakowi portfela nie oczyścimy, wyjmą mu forsę inni. I niech nie pije. Jak ja w klasie bawiłem się procą to mi ją nasza pani profesorka zabrała. Mówiła, że oko komuś wybiję. Po co alkoholik ma się bawić pieniędzmi? Jeszcze z tego będzie jakaś katastrofa na jezdni”. Prowadząc „walkę z alkoholizmem” chłopcy „od Józka” potępiali nie tylko to, co nazywali „złodziejstwem”, ale i „tępili drani, którzy napadali na kobiety”. Kiedyś, gdy próbowali „oczyścić” kieszeń jednego z zapitych jegomościów, dostrzegli kobietę uciekającą przed jakimś mężczyzną. Porzucili alkoholika oraz jego portfel, obronili napastowaną kobietę, odprowadzili napastnika do komisariatu MO, a następnie powrócili do śpiącego alkoholika i zabrali mu pieniądze z portfela. Wynika stąd, iż przekonanie chłopców „od Józka”, że zabieranie pieniędzy ludziom odurzonym alkoholem jest także złodziejstwem, a napadanie na nich czynem równie nagannym jak atakowanie kobiet, może doprowadzić zarówno do doniosłych emocjonalnie zmian w sferze nastawień pobudzeniowych, jak i w sferze nastawień popędowych. Przykład drugi jest prezentacją postępowania kuratora resocjalizującego 16-let- niego Stefana. Otóż, rezultaty badań diagnostycznych wykazały, iż w życiu Stefana ważną rolę odgrywa potrzeba nowych doświadczeń, związana z jego zainteresowaniami technicznymi. Opiekujący się Stefanem kurator stworzył chłopcu warunki do zaspokojenia tej potrzeby, zgodnie z wartościami, które ją kanalizowały. Stefan został aktywistą kółka motoryzacyjnego, nawiązał kontakty z kilku „rajdowcami”. Okazało się, że w imię tych wartości gotów był powściągnąć swoją agresywność, która stała się dlań sposobem zaspokajania jego potrzeby bezpieczeństwa. Zmieniły się także jego przekonania. Coraz rzadziej dopatrywał się w postępowaniu innych ludzi ataku godzącego w jego osobę i wyrażającego wrogość.

Witam, jestem Nikodem i jestem studentem filozofii. Na tym blogu chciałbym podzielić się z Tobą wiedzą, którą posiadam i mam nadzieję, że pomoże Ci to w Twojej karierze!!
error: Content is protected !!